Musi? A pewnie ze musi, bo Piotrek uwielbia snieg i ten snieg musial spasc i spadl akurat wtedy gdy jechalismy w gory i z dusza na ramieniu sunelismy po naszych drogach krajowych pokrytych gruba warstwa lodu. Na szczescie udalo nam sie dojechac bez wiekszych przygod i po nocnej podrozy co Piotrek chcial zrobic od razu ? Oczywiscie pojechac na narty ![]()
Ale spokojnie , Piotrek szybko zrezygnowal z tego pomyslu bo Babcia i Dziadek zajeli mu tak poranek i dzien , ze szybko odstawil narty w kat.
Dzis gdy wyjezdzalismy, Piotrek posmutnial bo chyba zrozumial, ze rozstajemy sie na dwa tygodnie wiec dzisiaj gdy naprawde mocno padal snieg i gdy wial przerazliwie zimny wiatr Babcia i Dziadek zapakowali narty i Piotrka i pojechali z nim na stok aby troche poprawic mu humor.
A jak bylo na nartach? Ponoc super i 20 razy zjechal z gorki i pomagal tym ktorym troche gorzej jazda wychodzila i kupil sobie juz karnet na caly ten tydzien
Mam nadzieje ze jutro jak zadzwonimy do Piotrka to nadal bedzie zachwycony jazda na nartach, bo snieg i wiatr przynajmniej do konca tygodnia ma padac i wiac z ta sama intensywnoscia co dzis i wczoraj.


